1\'iillner był Treuhânderem
1'iillner był Treuhânderem w Rozwadowie, majątku sąsiednim. Późniejsze łun łania ustaliły z wszelką pewnością: zbrodnią kierował --pośrednio - 1'iillner, bo miał ochotę na zbydniowskie konie i porcelanę. Zorganizował lv noc wspólnie ze swoimi przyjaciółmi z SS. Nie wiadomo nawet, czy taniał im jakiś pretekst. Zalegalizowanie później tej ?akcji" to był drobiazg. VV |M-imcie rzeczy ?czyn patriotyczny". Zniszczył przecie całą rodzinę. A wiadomo: każdy polski dom, to gniazdo oporu. Dziewiętnaście osób! Spadkobierców nie będzie (Niemiec nie wiedział, że Dominik, najstarszy ?vn, był wtedy w dywersji na wschodzie), a Fullner zostanie Treuhânderem /byiliiiowa. Miony talerzy, półmisków i filiżanek stały na stole w jadalni, gotowe do zapakowania. Obok - menażka niemiecka. Z następnego pokoju, przez otwarte drzwi, dochodził głośny szwargot. Inio wziął menażkę i wyrzucił ją pi.i z okno. Potem wyszli spokojnie, głównym wejściem. Po parku kręcili ?lv i.icyś ludzie. Przeszli między nimi, jak duchy, nie zauważeni. Na leśni-i a >\\ kę, I'hiv dni później przemycili się do Warszawy. Przez pewien czas sądziłem, że Inio nie żyje. Potemnapisał do mnie jakąś okazją parę słów. Przytoczę je, z sumienności historycznej.
 
| |